Słów kilka o człowieku, który buszował w zbożu…

Dzisiaj mam dla Was recenzję książki bardzo aktualnej.
Przedstawiam Wam J. D. Salingera i jego najsłynniejszą powieść Buszujący w zbożu!

buszujacy_w_zbozu_2

Książka Salingera opowiada o przygodach chłopaka. Jest on taki, jak otaczający nas świat – zniszczony przez używki, konsumpcjonizm, wulgarność…

O przygodach głównego bohatera – szesnastoletniego Holdena – dowiadujemy się, czytając jego zapiski. Uczestniczymy dzięki temu w pewnej rozmowie, wymianie poglądów. Możemy poznać nastolatka „od podszewki”. Wiemy, jakie ma zdolności i zalety, fobie i wady. Możemy zauważyć, jak wiele nas łączy, a jednocześnie, jak bardzo on cierpi…

buszujacy_w_zbozu

Naszą przygodę z Holdenem Caulfieldem rozpoczynamy, gdy zostaje on wyrzucony z kolejnej szkoły. Już wtedy wiemy, że mamy do czynienia z człowiekiem zniszczonym, cierpiącym.
Po kilku sytuacjach mających miejsce w szkole, narrator powieści, zraniony przez otaczający go świat, postanawia uciec.
Udaje się do swojego rodzinnego miasta – Nowego Jorku. Ma przed sobą 3 dni wolności. Po tym czasie, jego rodzice dowiedzą się o tym, że ich syn został wyrzucony… Wtedy będzie musiał wrócić do domu. Jednak czy to zrobi?

Holden-Caulfield

Poznając przygody i kontemplacje Holdena, zaczyna w nas kiełkować świadomość, z jakiego powodu ten człowiek – który mógł być taki sam, jak ja, czy Ty – jest właśnie taki. Dlaczego jest uzależniony? Dlaczego żyje kłamstwem? Dlaczego dąży do życia pełnego rozpusty i seksu?

Holden_Caulfield

Na kartach powieści dowiadujemy się wiele o relacjach międzyludzkich Holdena.
Chłopak ten nie lubi ludzi. Nie przywiązuje się do nich.
Jedyną osobą, którą kocha, jest jego młodsza siostra.
Odgrywa ona bardzo ważną rolę w książce – jaką? Przekonajcie się sami ;)

a7e8c09c9338054550c3a3b0fc317af0

Szczerze mówiąc, mimo że Buszujący w zbożu bardzo mi się spodobał, w pewnym sensie ta książka mnie przeraża…
Niesamowicie straszne jest to, że w osobie Holdena każdy z nas odnajdzie cząstkę siebie!
Można tam znaleźć własne kłamstwa. Niektórzy ujrzą w nim swój konsumpcjonizm. Inni – swą rozpustę.
Dlatego właśnie ta powieść jest bardzo aktualna! Książka ta przebija ramy czasowe – ludzie będą ją czytać za pięćdziesiąt, sto, dwieście lat. I zawsze każdy czytelnik utożsami się z głównym bohaterem, bo ujrzy w nim swoje grzechy…

holden_caulfield_by_blu_ion-d6oedco

Styl J. D. Salingera nie powala na kolana – i dobrze :)

Zawsze staram się zwracać uwagę na to, jakim językiem autor książki starał się przemówić do czytelnika. Zazwyczaj, im bardziej pisarz „maluje” słowami, tym lepiej – nie tym razem…

Wyobrażacie sobie książkę o problemach zepsutego człowieka napisaną językiem Lwa Tołstoja?
Ja nie.

Styl autora spodobał mi się. Nie jest on wielkim arcydziełem, ale dzięki temu, że pisarz użył języka młodzieży (czyli w dużej mierze wulgaryzmów), jeszcze bardziej możemy utożsamić się z głównym bohaterem.

holden_caulfield_silhouette_smoke_wallpaper_by_nextphasedesign-d5d9c5q

Powieść Salingera niesie olbrzymi morał:

UWAGA!!!
SPOJLERY!!!

Książka kończy się, kiedy dowiadujemy się, że Holden pozostanie w domu. Wcześniej chciał z niego uciec.
Na zawsze.

Decyzję zmienił dopiero, gdy jego młodsza siostra chciała pójść za nim… Chłopak wiedział, że nie może się na to zgodzić…
Zrozumiał wtedy, że miłość, jaką obdarza nas ukochana osoba, jest warta wszelkiego bólu i przeciwności. Zrozumiał, że ukochanej osoby się nie opuszcza…

Jest to wspaniała nauka dla nas:
Kiedy zaczniemy wątpić – gdy będziemy myśleć, że jesteśmy do niczego – należy sobie przypomnieć, że mamy dla kogo żyć i że zawsze można podnieść się i dumnie otrzepać z kurzu…

KONIEC
SPOJLERÓW!!!

holden_caulfield_by_pebbled-d49ci07

Książkę tę polecam każdemu, kto zacznie w siebie wątpić!
Niesie ona niesamowicie budujący morał…
Jest po prostu wspaniała…

To już koniec tej recenzji!
Mam nadzieję, że Wam się ona spodobała i z chęcią sięgniecie po tą powieść :)
Zapraszam do regularnego odwiedzania bloga, komentowania, lajkowania fanpage’a bloga na fb, obserwacji konta bloga w serwisie Instagram oraz kontaktu – z chęcią podyskutuję o książkach :)

Pozdrawiam :)
Paweł ;)

źródła grafik:

http://bigos.krokowa.pl/dorota_recenzja.php


http://balerinki.pinger.pl/p/26


http://genius.com/1728672/Tyrosine-charlie-flores/A-teen-without-direction-the-next-holden-caulfield


http://andy-potts.com/shop/holden-caulfield/


https://www.pinterest.com/pin/556405728934450480/


http://quotesgram.com/holden-caulfield-quotes/


http://www.deviantart.com/morelikethis/324601550


http://www.deviantart.com/morelikethis/324601550

  2 comments for “Słów kilka o człowieku, który buszował w zbożu…

  1. ~Martyna
    12 września 2015 o 21:02

    Piękna recenaja, Pawle. Pewnie wstyd, ale jeszcze tego nie czytałam. Gdy tylko w poniedziałek otworzę oczy – pobiegnę do księgarni… Twoja recenzja zachęca do sięgnięcia po ten utwór. Mam nadzieję, ze się nie rozczaruję, choć trochę przeraża mnie język. Jeśli dobrze zrozumiałam – sporo tu wulgaryzmów, a ja unikam tak napisanych rzeczy. Uważam, że i język jest po to, by kreować piękno… Po „Buszujacego” jednak sięgnę.
    Pozdrawiam :)

    • pawel.kmi16.06
      12 września 2015 o 21:07

      Dziękuję :)
      Mam nadzieję, że się nie rozczarujesz :)
      Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *